| |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
TLG  *Moderator


Dołączył: 15 Sie 2006 Miejscowość: Warszawa Pochwał: 5
|
Wysłany: 2009-01-07, 09:59 Temat postu: |
|
|
| Maciszyn napisał: |
A jeśli chodzi o ilość drzwi, to chyba najefektywniejsze są albo człony wiszące... albo wózki w systemie Jacobsa (jak Skoda Forcity)....
|
Tu bym polemizował. Zobacz jak wygląda przejście międzywagonowe nad tymi wózkami w ForCity. Otyły obywatel ledwo się przeciśnie, ale dwóch obywateli się zaklinuje i trzeba będzie wzywać Hasici z siłownikami hydraulicznymi Jednak zastosowanie wagonika przegubowego jest nie tylko tańsze, ale i bardziej optymalne.
| Maciszyn napisał: |
| szystkie Bombki w kraku już od pierwszych egz. mają usprężynowanie I st. właśnie na tych wkładkach... |
Powiem więcej: wszystkie nowe "stopiątki" od 105Nb włącznie mają takie wkładki.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciszyn 

Dołączył: 06 Lis 2007 Miejscowość: Kraków vis a vis Zajezdni MPK
|
Wysłany: 2009-01-08, 00:21 Temat postu: |
|
|
| TLG napisał: |
(...) Jednak zastosowanie wagonika przegubowego jest nie tylko tańsze, ale i bardziej optymalne.
|
No tak, ale wiem, że np. w Krakowskich bombardierach sporą bolączką są luzy pojawiające się na kołach, właśnie środkowych wózków...
Poza tym myślę, że taki wózek w wagoniku przegubowym, musi przenosić większe siły... bo jest zespolony z całym członem...
Dlatego ja osobiście uważam, że lepsze są wózki w systemie Jacobsa. Uzyskujesz spokojniejszy bieg składu, w razie wykolejenia, też jest pewna sztywność i większe bezpieczeństwo...
Przejścia wagonowe, to prawda, są dosyć wąskie, ale zwykle tacy obywatele, o których mówisz, szukają miejsc siedzących, co by ulżyć swoim nóżkom... i najczęściej szukają podwójnych krzesełek więc o przejścia tak bardzo bym się nie martwił 
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
TLG  *Moderator


Dołączył: 15 Sie 2006 Miejscowość: Warszawa Pochwał: 5
|
Wysłany: 2009-01-08, 09:30 Temat postu: |
|
|
| Maciszyn napisał: |
| Przejścia wagonowe, to prawda, są dosyć wąskie, ale zwykle tacy obywatele, o których mówisz, szukają miejsc siedzących, co by ulżyć swoim nóżkom... i najczęściej szukają podwójnych krzesełek więc o przejścia tak bardzo bym się nie martwił |
Generalnie w tym aspekcie jednak opieram się na doświadczeniach warszawskich, gdzie szerokość przejścia ma niebagatelne znaczenie, a na jego wymiary między innymi jest kładziony silny nacisk w obecnym zamówieniu.
| Maciszyn napisał: |
| No tak, ale wiem, że np. w Krakowskich bombardierach sporą bolączką są luzy pojawiające się na kołach, właśnie środkowych wózków... |
Co tam jest? Luźne koła? Cóż, nie bez powodu bardziej pożądane są osie przelotowe. Kwestia zastosowania tocznego wózka pod wagonikiem opartego na osiach przelotowych. W przypadku ForCity, która zdaje się w całości opiera się na luźnych kołach (koło-przekładnia-silnik) może się okazać, że cały układ napędowy będzie także wymagał częstych regulacji i dokręcania luzów.
| Maciszyn napisał: |
| Poza tym myślę, że taki wózek w wagoniku przegubowym, musi przenosić większe siły... bo jest zespolony z całym członem... |
Bez przesady, nie są to aż tak duże obciążenia. Wagonik nie musi być tak duży jak np. w 116N czy NGT6. Przyjrzyj się Flexity Swift - sam wagonik jest znacznie mniejszy i mieści sam wózek toczny.
| Maciszyn napisał: |
| Uzyskujesz spokojniejszy bieg składu, w razie wykolejenia, też jest pewna sztywność i większe bezpieczeństwo.. |
Nie sposób się nie zgodzić. Jednak moim zdaniem większe znaczenie ma to w przypadku zespolonych składów dużych prędkości niż w przypadku tramwajów miejskich.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciszyn 

Dołączył: 06 Lis 2007 Miejscowość: Kraków vis a vis Zajezdni MPK
|
Wysłany: 2009-01-08, 17:26 Temat postu: |
|
|
Ok, ale raczej nie da się zrobić wózka do części niskopodłogowej z osiami przelotowymi, bo musiałbyś z podłogą pójść wyżej...
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
TLG  *Moderator


Dołączył: 15 Sie 2006 Miejscowość: Warszawa Pochwał: 5
|
Wysłany: 2009-01-08, 17:33 Temat postu: |
|
|
| Maciszyn napisał: |
| nie da się zrobić wózka do części niskopodłogowej z osiami przelotowymi, bo musiałbyś z podłogą pójść wyżej... |
To co? Wznios podłogi w tym miejscu jest niewielki, niemal niezauważalny. Płaska podłoga i wózki, które zapewnią dobre właściwości trakcyjne to taki sam ideał jak idealnie gładka powierzchnia albo coś w ten deseń - póki co nie do osiągnięcia
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
[ Strona wygenerowana w: 0.152239 sekund ] :: [ 22 zapytań SQL ]
|