| |
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ryszard49 Gość
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:03 Temat postu: Tramwaje w Bydgoszczy |
|
|
KKS eliminujemy w maksymalnym stopniu tabor najbardziej awaryjny i to sukcesywnie. W naszym zakładzie przeprowadzane są jeszcze w dalszym ciągu remonty 105Na ale tylko w stopniu minimalnej modernizacji i to tylko dlatego że właściciel (a jest nim miasto) nie jest zainteresowane odbudową taboru tramwajowego.
W wagonach 122N wózki napędowe mają oznaczenia 12NN, a toczne 13NN.
Posty wydzielone z tematu: "Modertrans - Poznań". Mod. J-31 
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KKS 

Dołączył: 08 Sty 2007 Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:13 Temat postu: |
|
|
A co kupujecie w zamian?
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryszard49 Gość
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:18 Temat postu: |
|
|
I tu jest pytanie postawione na odpowiednim poziomie.
A więc zaczynając od poczatku. Własciciel - Miasto (Bydgoszcz). Przewoźnik Miejskie Zakłady Komunikacyjne. A jak Myslicie kto zleca przewozy czyli kupuje wozokikometry ??.
Kto kupuje tobor???
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KKS 

Dołączył: 08 Sty 2007 Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:21 Temat postu: |
|
|
Zleca zleceniodawca, czyli w przypadku Bydgoszczy zarząd, to się bodajże ZDiT nazywa. W miastach, w których nie ma zarządu wkm kupuje Urząd Miasta. Ale co to ma do tematu?
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryszard49 Gość
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:31 Temat postu: |
|
|
Jak ktoś nie jest w temacie to tego nie pojmie.
Miasto jest właścicielem. ZDMiKP na podstawie przetargów kupuje wozokilometry od MZK. MZK za swoje peniądze kupuje tobor. No z wyjątkiem tramwajów 805NM i ostatniego nabytku 122N. Za następny tramwaj niestety musi zapłacić przewoźnik czyli MZK i to równe 7 milionów złotych.
Ale wpływy ze sprzedaży biletów gdzie idą ???
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KKS 

Dołączył: 08 Sty 2007 Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-04-29, 23:40 Temat postu: |
|
|
No widzisz. Skoro więc nie ma za co kupować nowego taboru, to niestety nie ma możliwości, by kasować 105/805N. Ba, nie ma perspektyw na to, by w ciągu najbliższych kilku lat sytuacja miała się zmienić, więc trzeba na bieżąco remontować wagony klasy 105N, by dało się nimi jeździć. A co za remontem idzie - trzeba w nie ładować kasę, nie ma wyjścia. Można to robić jak najniższym kosztem, jednak wtedy trzeba liczyć na cud, że za parę lat uda się wymienić cały tabor i 105-ki pójdą na złom. A można to robić rzadziej, ale lepiej. I niestety zazwyczaj drożej.
PS 7 milionów? Wzięliście bez serwisu, czy jako bydgoska firma dostaliście serwis gratis?
[ Dodano: 29 Kwi 2008 23:41 ]
| Ryszard49 napisał: |
| Ale wpływy ze sprzedaży biletów gdzie idą ??? |
Do zleceniodawcy, do przewoźnika wracają w postaci wozokilometrów.
Ostatnio zmieniony przez KKS dnia 2008-04-29, 23:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryszard49 Gość
|
Wysłany: 2008-05-04, 20:13 Temat postu: |
|
|
7 milionów to jest cena z pełnym serwisem na 3 lata. Wszyscy klienci PESY kupują tramwaje na tych samych zasadach.
W 2002 roku okazało się że nie ma zapotrzebowania na usługi przewozowe i wycofano z ruchu 15 jednostek 805 Na, które sukcesywnie zaczęto złomować.
Na bazie 2 jednostek Bydgoska PESA stworzyła skład 805NM, który to w roku 2003 został włączony do eksploatacji. W 2007 roku dwie jednostki powróciły na linię. Reszta czeka na złomowanie.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
pmaster 

Dołączył: 31 Paź 2005 Miejscowość: Płock/Poznań Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-05-04, 20:19 Temat postu: |
|
|
| Ryszard49 napisał: |
| W 2002 roku okazało się że nie ma zapotrzebowania na usługi przewozowe |
Myślę, że to były raczej cięcia kursów spowodowane brakiem pieniędzy, a nie rzeczywistym spadkiem potoków.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KKS 

Dołączył: 08 Sty 2007 Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-05-04, 23:09 Temat postu: |
|
|
| Ryszard49 napisał: |
| 7 milionów to jest cena z pełnym serwisem na 3 lata. Wszyscy klienci PESY kupują tramwaje na tych samych zasadach. |
Zdaje się, że Łódź i Warszawa płaciły ponad 8 milionów za sztukę, chociaż zamówiły więcej.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin_558 

Dołączył: 02 Wrz 2006 Miejscowość: Bydgoszcz Pochwał: 2
|
Wysłany: 2008-05-11, 09:32 Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
Bydgoskie tramwaje to złom na kółkach
Fatalny stan tramwajów mógł być przyczyną dwóch wypadków, do których doszło w czwartek w Bydgoszczy. Władze miasta żądają od szefostwa MZK raportu na temat stanu technicznego taboru.
Jednym z najczęściej psujących się elementów tramwaju jest rozrusznik. Odpowiada za sterowanie całego wozu. - Często się zgrzewa na stykach i wówczas tramwajem zaczyna mocno szarpać - wyjaśnia Ryszard Świerczyński, mechanik MZK, który w kanale naprawiał jeden z wagonów. Oprócz rozrusznika często pada też elektronika i silnik.
Drogowcy nie mają wątpliwości, że dwa wypadki tramwajowe, do których doszło w czwartek na ul. Jagiellońskiej i Fordońskiej, nie były przypadkiem. - To wina fatalnego stanu technicznego naszych wozów. Mają beznadziejne hamulce. Sypie się w nich elektryka - wyliczają motorniczy, z którymi wczoraj rozmawialiśmy. - Nie ma dnia, żeby kilka wagonów z powodu usterek nie musiało zjeżdżać do zajezdni.
Prawie wszystkie wozy są mocno zużyte. Najstarszy tramwaj wożący bydgoszczan ma 31 lat. Średnia wieku wszystkich wynosi 23,5.
Potwierdza to Mariusz Reszka, zastępca dyrektora MZK ds. technicznych. - Po Bydgoszczy kursują 44 tramwaje. Zdarzają się dni, kiedy 10 z nich ulega awarii. Najczęściej są to drobne usterki, ale jak prowadzący zauważą coś niepokojącego, to muszą zjeżdżać do zajezdni, żeby nie narażać pasażerów. Oczywiście naprawiamy je. Rocznie udaje się nawet wykonać cztery kapitalne remonty, w czasie których wymieniamy dosłownie wszystko. Nasze wozy są już na granicy wytrzymałości technicznej - wyjaśnia. Motorniczy twierdzą, że najgorzej będzie latem, bo przy wysokiej temperaturze powietrza zacznie siadać elektryczność.
Jak by tego było mało, nie ma fachowców, którzy by starannie przeglądali tramwaje przed wyjazdem z zajezdni. Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej zdradza, że w firmie dramatycznie brakuje mechaników. - Nie ma rąk do pracy, bo w ostatnim czasie z powodu niskich zarobków wielu z nich odeszło. Kiedyś, zanim tramwaj opuścił zajezdnię, przeglądało go starannie dwóch mechaników. Dzisiaj robi to jedna osoba. Ma bardzo mało czasu, żeby dokładnie sprawdzić wozy, więc robi to bardzo pobieżnie. W takiej sytuacji niezwykle łatwo jest przeoczyć poważną usterkę - i nieszczęście gotowe.
Ostatnie wypadki zmusiły władze miasta do zainteresowania się stanem taboru. Zastępca prezydenta Lucyna Kojder-Szweda chce się spotkać z prezesem MZK, który szczegółowo ma ją poinformować o sytuacji przewoźnika.
- Tu nie ma innej rady, trzeba kupić nowe tramwaje - uważają motorniczowie.
Nowoczesny, niskopodłogowy tramwaj kosztuje ponad 7 mln zł. - Na razie mamy jeden taki wóz, do końca maja będzie drugi. Mam świadomość, że to kropla w morzu potrzeb. Dlatego będziemy też apelować do marszałka województwa, aby pozwolił na zakup tramwajów za unijne pieniądze przy okazji budowy linii do dworca kolejowego. Bo na razie nie ma takiej możliwości - mówi Kojder- Szweda.
Tymczasem trwa ustalanie przyczyn obu wypadków, do których doszło w czwartek. Na ul. Jagiellońskiej "trójka" jadąca z Wilczaka w kierunku ronda Jagiellonów uderzyła w stojącą w korku skodę. W rezultacie zniszczonych zostało dziewięć samochodów. Na ul. Fordońskiej z kolei "siódemka" uderzyła w jadącą przed nią "jedynkę". Łącznie w obu zdarzeniach rannych zostało osiem osób.
- Motorniczy prowadzący na ul. Fordońskiej "siódemkę" twierdzi, że nie zadziałały hamulce. Będziemy dokładnie to wyjaśniać - mówi Mariusz Reszka.
Natomiast wypadkiem przy ul. Jagiellońskiej zajęła się prokuratura. Sprawdzi, czy motornicza nie sprowadziła bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
- Nie wiemy, czy zawinił człowiek, czy zawiodła maszyna - mówi Janusz Kaczmarek, zastępca prokuratora rejonowego Bydgoszcz Północ. - Zleciliśmy przesłuchanie motorniczej, która jest na obserwacji w szpitalu. Konieczne są także badania techniczne pojazdu przez biegłych. Kiedy otrzymamy ekspertyzy oraz protokół z przesłuchania, poznamy przyczyny katastrofy - zapewnia Kaczmarek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
link: http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,5199191.html |
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
siekierowy  +Ekspert


Dołączył: 08 Lut 2008 Miejscowość: Żywiec Pochwał: 4
|
Wysłany: 2008-05-11, 11:39 Temat postu: |
|
|
Mam takie pytanie trochę odbiegające od tematu. Jaką trzeba mieć skończoną szkołe żeby pracować jako mechanik przy tramwajach i można w takiej pracy zarobić?
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ryszard49 Gość
|
Wysłany: 2008-05-11, 11:57 Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
| Fatalny stan tramwajów mógł być przyczyną dwóch wypadków, do których doszło w czwartek w Bydgoszczy. Władze miasta żądają od szefostwa MZK raportu na temat stanu technicznego taboru. |
Władze miasta najwyraźniej zapomniały że to one przydzielają pulę pieniędzy na utrzymanie komunikacji miejskiej. Brak pieniędzy to gorsze jakościowo części zamienne a co za tym idzie zwiększa się przez to awaryjność taboru.
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
filimer 

Dołączył: 05 Sie 2006 Miejscowość: Kraków
|
Wysłany: 2008-05-11, 12:50 Temat postu: |
|
|
Nic nowego - jak zawsze w momencie katastrofy wszyscy nagle budzą się z ręką w nocniku - i tak mają szczęście, że nie doszło do wypadku śmiertelnego - może w końcu to uświadomi decydentom, że skoro ich stać na nowe bezawaryjne samochody, to powinni znaleźć pieniądze w kasie miejskiej także na nowe bezawaryjne tramwaje 
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
pmaster 

Dołączył: 31 Paź 2005 Miejscowość: Płock/Poznań Pochwał: 10
|
Wysłany: 2008-05-11, 22:15 Temat postu: |
|
|
| siekierowy napisał: |
| Jaką trzeba mieć skończoną szkołe żeby pracować jako mechanik przy tramwajach |
IMVHO żeby być mechanikiem, a nie młodszym asystentem jego pomocnika, co najmniej zawodówka mechaniczna albo jakieś inne technikum. Potem cię jeszcze przeszkolą.
| siekierowy napisał: |
| i można w takiej pracy zarobić? |
A w jakiej dziś nie można?
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
J-31  @Naczelny Moderator


Dołączył: 04 Lis 2004 Miejscowość: Warszawa Pochwał: 26
|
Wysłany: 2008-05-12, 09:23 Temat postu: |
|
|
| filimer napisał: |
| Nic nowego - jak zawsze w momencie katastrofy wszyscy nagle budzą się z ręką w nocniku (...) |
Tak. Niestety, to jest nasz "polski standard". Przez kilkanaście lat nikt nie myśli o kupnie nowego taboru - a przecież trzeba go wymieniać - bo "za drogi". A jak dojdzie do tragedii, to wszyscy są naukowcami.
I obawiam się, że wszyscy pokiwają głowami, a MZK i tak nie kupi nowych tramwajów. Bo "nie da się"
... i tak do następnego tragicznego wypadku 
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
[ Strona wygenerowana w: 0.148852 sekund ] :: [ 20 zapytań SQL ]
|