Citaro CapaCity

Tutaj są prowadzone dyskusje oraz wyrażane opinie o autobusach marki Mercedes i Setra...

Moderator: mods

Haribo

Post autor: Haribo » 2008-01-17, 09:34

Myślałem że właśnie tak będzie z tymi komórkami. W wersji dla MZA pewnie ich nie będzie

Shadow238 pisze:Podobno cena ok. 1,3 mln zł tak mówił kierowca MZA dla "Raportu Turbo".
Jeżeli tyle kosztuje to sie nawet bardzo opłaca

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5895
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2008-01-17, 09:46

Fotokomórki to nie jest wynalazek na polskie warunki ;) Tyle dobrze, że szybko zareagowali :)
Wnętrze dla tych co jeszcze nie widzieli ;)
http://komunikacjawbarcelonie.fotopic.net/c1442483.html
Tory na tiry!

Krzysiek

Post autor: Krzysiek » 2008-01-17, 11:31

J-31 pisze:Tymczasem kierowca tegoż testowanego Mercedesa miał wczoraj spore problemy z fotokomórką. Na jednym z przystanków, tłum był tak spory, że drzwi nie dały się już zamknąć. Kierowca wezwał serwis Evobus - a ci przyjechali z laptopem i wyłączyli fotokomórki w drzwiach.
Jechałem kursem o 10:25 z Nowodworów, wtedy też dwa razy zadziałała fotokomórka przy trzecich drzwiach. Dopiero głos kierowcy z głośników sprawdził , że jeden chłopak odsunął się od drzwi. Wtedy drzwi się zamknęły i odjechaliśmy. Pierwszy raz było to na przystanku ćmielowska, drugi raz Expresowa. Po za tym przed odjazdem o 10:25 , Capa City nawiedziła telewizja TVN Turbo, było filmowanie autobusu, wywiad z kierowcą i pasażerami. Następnie CApa City dotarła na Plac Wilsona, stamtąd z powrotem na Nowodwory, gdzie koło 11:20 została odłączona fotokomorka. Wtedy też Capa City nawiedzila telewizja TVP Info Warszawa[ TKW]. Później nie wiem co było, bo pojechałem do domu.
Ogólnie autobus robi wrażenie, fajny efekt dają przyciemiane szyby, klimatyzacja też daje komfort podróżowania. Silnik jest bardzo mocny, najbardziej go słychać z tyłu, gdzie siedziałem. Już drugi raz Mercedes mnie pozytywnie zaskoczył[ testowiec w PKS Grodzisk i MZA i A013 Connex] i chciałbym żeby wygrał następne przetargi. Teraz czekam na Van Holla , bo chyba o ten wóz chodziło - Metrobus 25 metrowy, tylko że on nie z Holandii , tylko z Belgii, ale pewnie dziennikarz się pomylił. :retard:

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 32508
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-01-17, 14:51

Z tego artykułu, do którego link Znajdziecie na Wawkomie, wynika, że MZA rozkręca się na maxa - bo nie tylko przyjedzie jakiś dwuprzegubowy autobus, ale MZA zamierza również przetestować hybrydowego Solarisa i jeszcze jakiś autobus na wodór. Jeśli to prawda, to... będziemy mieli naprawdę ciekawy rok ;)

Swoją drogą, to przy okazji testów tegoż CapaCity, wyszło, że autobus jest zbyt ciężki by jeździć po niektórych miejskich wiaduktach (co pisaliście tutaj na forum, oraz na Wawkomie). Zatem, ja znów pytam, po co ostrzyć sobie zęby na jakieś "mega-jamniki", po co jakiś prezio gada dziennikarzom o jakichś "wielkich planach" MZA, skoro, te pojazdy nie mają "po czym" jeździć. Najpierw władze Warszawy powinny wyremontować sieć dróg oraz wiadukty, czyli przygotować ulice do eksploatacji tak dużego taboru, a dopiero potem je kupować - a to powinno być odpowiednio zaplanowane. Tak jak plany inwestycyjne Tramwajów Warszawskich (remontują lub budują linię, a przy okazji kupują tabor). A nie tak na zasadzie wariata "no to kupmy sobie 10 autobusów 20-metrowych" ;)

Jeśli prawdą jest, to, że MZA rzeczywiście zorganizuje przetarg na tak długie autobusy, to moja wyobraźnia podpowiada mi od razu, że zostanie popełniony błąd lat 90-tych. Gdzie kupiono nowoczesny tabor i rzucono go od tak na najbardziej obciążone linie jednocześnie nie dostosowują (czytaj: remontując) dróg. Wywalono wtedy wielką kasę, tabor się posypał, a wszyscy się potem dziwili "jak to ? przecież to były takie nowoczesne autobusy ?" :nuts:

Teraz też tak może być. :retard:
Ostatnio zmieniony 2008-01-17, 15:01 przez J-31, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5895
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2008-01-17, 14:53

Jedno jest pewne - wszystkie mieć nie będą :P O ile będą mieć cokolwiek :retard:
Tory na tiry!

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 32508
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-01-17, 15:03

Amalio pisze:Jedno jest pewne - wszystkie mieć nie będą :P
No właśnie znając Zarząd MZA, to oni zawsze mieli mnóstwo pomysłów, ale ciężko było z realizacją ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10461
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2008-01-17, 16:45

Spokojnie, na pewno te CapaCity da się gdzieś puścić, ostatecznie jakoś ciężarówki ważące 40 t jeżdżą po Warszawie. Nie wiecie, że prasa kłamie?
Co do prasy: Pierwsze zdanie powala, jakby teraz w Warszawie takich nie było, a jest sporo.
Zaś co do pomysłów kupowania autobusów napędzanych wodorem, hybrydowych, a także wejścia na rynek przewozów szkolnych (na którym obecnie chyba dominują PKS-y i prywaciarze) — IMHO MZA potrzebuje raczej nowego prezesa, a nie nowych rynków i nowych autobusów. Magierski wykazał się już w Płocku, wykazuje się w Warszawie — może czas na to, żeby wreszcie objął odpowiednie dlań stanowisko? Myślę, że możnaby zostawić go w MZA, przekwalifikowując na kierowcę. Chociaż nie — pocięli przecież kursy i nie ma już braków kadrowych…
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 724
Rejestracja: 2005-01-03, 15:46
Lokalizacja: TCZEW - Pomorskie

Post autor: Dominik » 2008-01-17, 19:48

J-31 pisze:
Amalio pisze:Jedno jest pewne - wszystkie mieć nie będą :P
No właśnie znając Zarząd MZA, to oni zawsze mieli mnóstwo pomysłów, ale ciężko było z realizacją ;)
Dokładnie nawiązując do tego co napisał, J-31 to ciężko będzie zrealizować ten pomysł.Autobus drogo kosztuje, a kosztuje milion trzysta tysięcy i problem będzie z zezwoleniem na poruszanie się takiego autobusu.Wątpie że MZA go kupi.

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10461
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2008-01-17, 20:05

Dominik, odstaw te świństwa, bo robią ci fasolę z mózgu i wracaj do rzeczywistości. Milion trzysta to nie jest drogo (SU18 na pewno nie kosztuje mniej niż 1 100 000 zł, a i pewnie za tę sumę ciężko go kupić). Problemu z zezwoleniem też nie powinno być, bo niby czemu miałoby być inaczej?
ObrazekObrazek

Krzysiek

Post autor: Krzysiek » 2008-01-17, 21:44

No i Capa się zepsuła , padła elektronika. Zjazd awaryjny z Nowodworów koło 19-stej.
Na podmiane wyjechał Man.

faja_k
Posty: 6101
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2008-01-17, 22:21

J-31 pisze:Dodatkowo można było się dowiedzieć, że mieszkańcy Tarchomina specjalnie przepuszczają inne autobusy, tylko po to by przejechać się CapaCity
I tak oto powstają mity na temat zbyt małej pojemności tego autobusu... Przyjedzie 24-metrowiec to pół Tarchomina do niego wsiądzie :retard:
Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 32508
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-01-18, 10:31

Krzysiek pisze:No i Capa się zepsuła , padła elektronika. Zjazd awaryjny z Nowodworów koło 19-stej.
Na podmiane wyjechał Man.
Hehe.. to on stopniowo padał. Ja się nim przejechałem wczoraj - odjazd o godz. 16.57 z pl. Wilsona do końca aż na Tarchomin - i trakcie jazdy zauważyłem, że odpadł panel podsufitowy. To jest taki wąski pasek tuż za kabiną. Na szczęście z jednej strony był na zawiasie, więc tylko zwisał. I nie dał się zamknąć.

A na pętli okazało się że... padły kasowniki. Tak jakby zasilania nie dostawały. Kierowca coś tam grzebał, ale nie udało mu się już ich uruchomić. I po godz. 17.30 jeździł już "bez" kasowników :]

No ta bene. Autobus wiedział kiedy się ma zepsuć - bo planowany zjazd na Ostrobramską miał po godz. 20-stej, czyli na godzinę przed zjazdem - padła elektronika... :P

... No ale do wróćmy do działającego jeszcze CapaCity ;)
Przejechałem się tym pojazdem i jakoś wcale nie skaczę z zachwytu:

1. Autobus niby ma te 20 metrów, ale w środku jest okropnie ciasny. Ma dwie małe rzeźnie - jak na tak długi autobus to wręcz mikroskopijne rzeźnie. Typowy autobus do komunikacji miejskiej... Zachodnich Niemiec

2. Wystrój wnętrza nie poraża. Jest ono raczej typowe dla autobusów Citaro. Dziwi mnie, że niemiecki producent obstaje przy tych tandetnych przyciskach STOP, które, w czerwonej obudowie wystają z poręczy.

3. Fotele - jak fotele. Kolor jak i materiał obić nie jest najlepszy. To jest jakiś dziwny materiał, gdzieniegdzie ma dłuższe nitki. Dobrze je scharakteryzowała pewna pasażerka: "Phi też mi rarytas. Wystarczy, że raz usiądzie na tym jakaś brudna fleja i od razu fotel będzie brudny".

Na szczęście to jest tylko tester - zatem to nie nasz problem

4. Jeśli już jesteśmy przy fotelach, to dominują jednak fotele podwójne (pomijając tylny zwis i miejsce między przegubem a III-cimi drzwiami), jest też kilka półtoraków. Takie ustawienie foteli powoduje ciasnotę i wąskie przejścia. :confused:

Producent na tabliczce w środku pojazdu podaje, że w tym egzemplarzu jest 47 miejsc siedzących, 135 miejsc stojących (ciekawe gdzie :chytry: ) i ... aż jedno miejsce dla wózka inwalidzkiego. Czyli jeśli dobrze policzyłem, ten autobus przewidziany jest na... 183 pasażerów (w tym jeden na wózku)

5. Skoro już wspomniałem o wózku inwalidzkim. To obie rzeźnie, a szczególnie ta w pierwszym członie, są tak małe, że istotnie tylko jeden wózek jest tam wstanie wjechać. To skandal - ponieważ ten autobus ma aż 20 metrów. A tymczasem do ... 12 metrowego SU12 (MZA lub Mobilis), spokojnie wjadą dwa i jeszcze zostanie miejsca. Baaa. toż to SUrbinetto 10 (Mobilis) ma większą rzeźnie niż... 20 metrowy CapaCity :wall:

Jedno co trzeba przyznać Mercedesowi. Ludzie lubią się opierać o szybę. Zatem zamontowano trzy tablice pod plecy. Są tak wyprofilowane, że można się wygodnie oprzeć i stać.

I jeszcze jedno - rzeźnia w pierwszym członie nie ma "pleców" dla wózka inwalidzkiego. Natomiast w miejscu gdzie powinien był stać wózek inwalidzki, jest otwierana kanapa. Można tam usiąść... jeżeli ktoś to otworzy i usiądzie, to rzeźnia jeszcze bardziej się zmniejsza :chytry:


6. Zawieszenie jest przyjemnie sprężyste. W trakcie bujania wyraźnie czuje się masę pojazdu. Jest jednak coś o wiele gorszego. W momencie całkowitego zapełnienia pojazdu (a na linii E4 tłok, i przewożenie ludzi upchniętych niczym sardynki nie jest niczym niezwykłym), przyczepa jak gdyby się podnosi, a jednocześnie pierwszy człon opada. Tak, że przedni zwis prawie opiera się o jezdnię.

7. Silnik, mocny, głośny, ale przyjemny. Dobrze radził sobie nawet w czasie całkowitego zapełnienia, co jednak nie zmienia faktu, że „szorując” ryjkiem o jezdnie kierowca nie rozpędzał się za bardzo. I wcale mu się nie dziwię… o mały włos nie rozbił sobie zderzaka o…torowisko na pl. Wilsona.

Ponieważ w jedną stronę jechałem w tym tłoku, nie wiedziałem dlaczego kierowca jechał tak powoli i ostrożnie. Dowiedziałe się tego jak wróciłem na pl. Wilsona. Autobus znów się całkowicie zapełnił. I na początku myślałem, że już mu zawieszenie padło - ale to chyba nie to. On po prostu tak ma. Jak jest tłok, przedni zwis opada na jezdnię. Autobus dosłownie szoruje nim o jezdnie. :roll:


Nie chciałbym być tutaj takim typowym krytykiem. To jest naprawdę nowoczesny, piękny autobus.. ale nie rozumiem dlaczego 20 metrowy autobus... pozostawia ludzi na przystanku (na pl. Wilsona), bo więcej nie da rady wejść. A następne kursy, obsługiwane przez Ikarusy 280, nie pozostawiają pasażerów. Stałem tam ponad 25 minut, czekałem na CapaCity i obserwowałem jak przyjeżdżające po kolei Ikarusy 280 zabierają wszystkich. Tylko raz się zdarzyło, że Ikarus nie był wstanie zabrać aż tylu ludzi, ale nawet wtedy, liczba pozostawionych nie była aż tak duża jak w przypadku Citaro.

Po drugie, jakie są Ikarusy, doskonale wszyscy wiecie. Te autobusy są nieszczelne. Mają mnóstwo otworów, szczelin, przez które ucieka ciepło zimo, ale również wpada powietrze. Tak więc nawet w czasie tłoku da się jeszcze jakoś oddychać. Jest powietrze.

Natomiast MB Citaro CapaCity jest szczelnie zamkniętym pojazdem. Posiada on klimę, ma efektywnie działające ogrzewanie. To wszystko powoduje, że w czasie ostrego tłoku - a w takich warunkach jechałem i takie warunki na linii E4 są normalnością - w autobusie można stracić przytomność. Jest gorąco, duszno, nie ma czym oddychać. Ludzie nawet pootwierali okna. Co też nie wiele pomogło. Ten autobus jeździ z pootwieranymi oknami, więc czujniki automatycznie uruchamiają ogrzewanie i klimę - czyli jeszcze jest goręcej. :]


Moja ocena jest taka. CapaCity To jest fajny autobus, ale zgodnie z tym co ktoś już napisał na TWB - ten autobus nie nadaje się do warszawskiej komunikacji :confused:
Obrazek

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5895
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2008-01-18, 12:07

J-31 pisze:że zostanie popełniony błąd lat 90-tych. Gdzie kupiono nowoczesny tabor i rzucono go od tak na najbardziej obciążone linie jednocześnie nie dostosowują (czytaj: remontując) dróg. Wywalono wtedy wielką kasę, tabor się posypał, a wszyscy się potem dziwili "jak to ? przecież to były takie nowoczesne autobusy ?" :nuts:

Teraz też tak może być. :retard:
Z tymże wtedy nie organizowaliśmy prestiżowych zawód piłkarskich ;) Zostało nam 4,5 roku i wszystko musi zostać zapięte na ostatni guzik. W miasta w których będą organizowane zawody zostanie wpakowanych sporo pieniędzy i bez inwestycji w infrastrukturę drogową się nie obędzie. Myślę, że zakup megapojemnych, megadługaśnych autobusów to tylko kwestia czasu, a gdy przyjadą do Warszawy będą już miały po czym jeździć :)
J-31 pisze:
1. Autobus niby ma te 20 metrów, ale w środku jest okropnie ciasny. Ma dwie małe rzeźnie - jak na tak długi autobus to wręcz mikroskopijne rzeźnie. Typowy autobus do komunikacji miejskiej... Zachodnich Niemiec
A jednak. No cóż mam nadzieję, że w razie zakupu MZA nie będzie głupie i przedyskutuje pewne kwestie z producentem ;)
J-31 pisze:Dziwi mnie, że niemiecki producent obstaje przy tych tandetnych przyciskach STOP.
W Solarisach nie lepsze :]


J-31 pisze:w tym egzemplarzu jest 47 miejsc siedzących, 135 miejsc stojących (ciekawe gdzie :chytry: )
Oj tam bez przesady J-31 ;) Jakby nie patrzeć każdy autobus jest nieprawdopodobnie pojemny, a jak to wychodzi w praktyce to chyba każdy wie ;)
J-31 pisze:Czyli jeśli dobrze policzyłem, ten autobus przewidziany jest na... 183 pasażerów (w tym jeden na wózku)

Ja czytałem, że 193 :) Ciekawe czy błąd w druku czy tez można wygospodarować wiecej miejsca w tym autobusie ;)
J-31 pisze:ma większą rzeźnie niż... 20 metrowy CapaCity :wall:

No coż jak już pisałem wyżej - mam nadzieję, ze można dostosować pojazd do potrzeb przewoźnika. Jeżeli nie to CapaCity pozostanie zmarnowanym talentem ;)
J-31 pisze:Zatem zamontowano trzy tablice pod plecy.

Z czego sa one wykonane :?: Plastik, metal :?:
J-31 pisze:jest otwierana kanapa. Można tam usiąść... jeżeli ktoś to otworzy i usiądzie, to rzeźnia jeszcze bardziej się zmniejsza

W tak dużym autobusie rzeczywiście jest to niepraktyczne rozwiązanie :/


J-31 pisze:On po prostu tak ma. Jak jest tłok, przedni zwis opada na jezdnię. Autobus dosłownie szoruje nim o jezdnie. :roll:
Cóż masa jest znaczna i nie ma z nią żartów . Pora dostosować drogi no nowoczesnych pojazdów ;)
J-31 pisze:Stałem tam ponad 25 minut, czekałem na CapaCity i obserwowałem jak przyjeżdżające po kolei Ikarusy 280 zabierają wszystkich.
A jaka jest częstotliwość E-4 :?: Tak czy inaczej jest ona za mała skoro obecnie autobusy jeżdżą maksymalnie zapełnione ;)

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 32508
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-01-18, 13:00

Hmm. Zacznę może od końca ;)
Amalio pisze:A jaka jest częstotliwość E-4 :?: Tak czy inaczej jest ona za mała skoro obecnie autobusy jeżdżą maksymalnie zapełnione ;)
Częstotliwość w godzinach szczytu, dochodzi nawet do... 3 minut (ale tylko rano po godz. 7-mej, natomiast po południu co 5 minut).

:strzałka: http://www.ztm.waw.pl/baza/20080116/E-4/600318.HTM

Tylko tu jest taki układ - linia E4 jest przedłużeniem metra... do Nowodworów. ZTM tak to zaplanował, że aby szybko przejechać z Centrum Warszawy na Nowodwory (a to jest ogromna sypialnia Warszawy, wciąż rozbudowująca się), trzeba pojechać metrem z Centrum na pl. Wilsona. A tam, przesiadka na E4, który ma bardzo mało przystanków i szybko, bezpośrednio (mostem Grota), dojeżdża na Tarchomin i Nowodwory.

To połączenie jest na tyle dobre i rzeczywiście szybkie, że w czasie popołudniowego szczytu pociągi metra dojeżdżają na pl. Wilsona przepełnione. Z tego część jedzie dalej na Bielany, a spora część przesiada się właśnie na E4. Co ciekawe, z tego samego przystanku odjeżdżają również autobusy przyspieszonej linii 508 - jednakże nie ma ona aż takich potoków jak E4, które jest szybsze.

Skutek jest tego taki, że na przystanku na pl. Wilsona, w godzinach po południowego szczytu stoją tłumy ludzi - i niewiele pomaga duża częstotliwość autobusów tej linii. W tej sytuacji najlepszymi pojazdami do obsługi tej linii są właśnie Ikarusy 280, w porównaniu z niskopodłogowcami oferują one mega pojemność, tak, że nawet - jak widać - 20 metrowy Citaro może się schować ;)
Amalio pisze:Pora dostosować drogi no nowoczesnych pojazdów ;)
Dokładnie tak. Ja się właśnie martwię, że nasi od tak po prostu wpadną na pomysł kupna takich pojazdów... ale bez dostosowania dróg. :]
Amalio pisze:W tak dużym autobusie rzeczywiście jest to niepraktyczne rozwiązanie :confused:
W przypadku linii E4 ma to do siebie, że o ile w jedną stronę autobus jedzie całkowicie pusty, to w przeciwną wraca zapełniony w 200% :mruga:
A to oznacza, że nikt z tej otwieranej ławy (dwu osobowej) nie skorzysta - ponieważ w czasie tłoku nikt tam nie usiądzie, bo wiadomo, że tłum będzie właził mu na głowę lub pobrudzi albo zdepcze buty. Natomiast jak autobus jest pusty, to i tak są inne wolne fotele - i niczego nie trzeba rozkładać. :D

Na szczęście - to jest tylko tester, zatem ten problem również nie jest najistotniejszy ;)
Amalio pisze:Z czego sa one wykonane :?:
Nie jestem pewny, ale to chyba jest aluminium. Na pewno nie plastik. To jest coś naprawde trwałego. Dodatkowo po środku - tam gdzie człowiek opiera się plecami - jest dodatkowo obciągnięty materiałem w kolorze aluminium. Wygląda ładnie i jest praktyczne ;)
Amalio pisze:No coż jak już pisałem wyżej - mam nadzieję, ze można dostosować pojazd do potrzeb przewoźnika. Jeżeli nie to CapaCity pozostanie zmarnowanym talentem ;)
Ja również mam taką nadzieję. Chociaż jak widziałem zdjęcia wnętrz konwencjonalnych Citaro dla polskich przewoźników, to one również były ciasne. Z tego co pamiętam, przegubowce dla Łodzi nie mają nawet rzeźni w przyczepie, a rzeźnia w pierwszym członie jest również mała.

Wracając, do CapaCity - cóż ten pojazd jest testerem, zatem trudno od niego oczekiwać większych rzeźni, czy przejść. Lokalne media już na to zwróciły uwagę. A przedstawiciele Evobusa zarzekają się, że przewoźnik kupując taki autobus może go zamówić z mniejszą ilością foteli i szerszymi przejściami... znając MZA, zastanawiam się tylko, czy oni rzeczywiście by tak zrobili. Wątpię :roll:
Amalio pisze:Ja czytałem, że 193
Ja nawet czytałem, że.. 200. Tymczasem taką liczbę obliczyłem na podstawie tego, co napisał producent w autobusy, czyli

47(siedzących) + 135 (stojących) + 1 (wózek) = 183

W rzeczywistości, w związku z dużymi potokami na linii E4, faktycznie ta liczba może być większa - ale o komforcie podróżowania, w takich warunkach nie może być mowy :]
Amalio pisze:Myślę, że zakup megapojemnych, megadługaśnych autobusów to tylko kwestia czasu, a gdy przyjadą do Warszawy będą już miały po czym jeździć :)
Całym szczęściem Warszawy jest to, że na projektowany obecnie, Stadion Narodowy, będzie można dojechać zarówno tramwajami, jaki i lokalnymi pociągami (również SKM), a także najprawdopodobniej metrem, bezpośrednio z Centrum. Taki układ bardzo nas ratuje - nawet jeśli zabraknie metra.

Natomiast co do dróg - zaczynam mieć poważne obawy, ponieważ skończyła się radość i zaczęła skwiercząca rzeczywistość - Warszawa nie dostanie dużej ilości nowych dróg. Jeśli w ogóle zdążą cokolwiek wybudować. Jest prawie pewne, że jeśli nawet MZA kupi tak duże autobusy, to one w 2012 roku też nie będą miały po czym jeźdźić... no, ale mamy faktycznie jeszcze 4,5 roku i wszystko się może zmienić :]
Obrazek

Krzysiek

Post autor: Krzysiek » 2008-01-18, 13:06

Amalio pisze:A jaka jest częstotliwość E-4 Tak czy inaczej jest ona za mała skoro obecnie autobusy jeżdżą maksymalnie zapełnione
Po południu co 5 minut, rano co 3, poza szczytem co 15 minut.
Jest jeszcze 508 co 10 minut , rano co 6 minut, ale ta linia jedzie nieco inną trasą.

ODPOWIEDZ